You are hereTurystyka / Informacja turystyczna / Lofoty
Lofoty
Lofoty to z pewnością jedno z najpiękniejszych miejsc Norwegii, a wielu spośród tych, którzy już je odwiedzili, uważa nawet, że na świecie. Na ten położony w północnej części kraju malowniczy archipelag składają się górzyste wyspy Austvågøy, Vestvågøy, Gimsøy, Flakstadøy i Moskenesøy, połączone jedną, liczącą 170km drogą. Niesamowity krajobraz tworzą tu gładkie i wysokie (do 1000m wysokości!) skały, które niemal pionowo wyrastają z krystalicznie czystych, turkusowych wód oceanu. W licznych skalistych zatoczkach znaleźć można malownicze rybackie osady i piaszczyste plaże. Czasem aż trudno uwierzyć, że to północne krańce Europy szczególnie że dzięki ciepłemu prądowi morskiemu, Golfstromowi, latem jest tu około 20oC w ciągu dnia i 15oC w ciągu nocy, w czasie której nie zachodzi jednak słońce. Lofoty to wprost wymarzone miejsce dla uciekających od zgiełku dużych miast turystów, ale też dla artystów: malarzy czy fotografów, którzy zainspirowane miejscowym krajobrazem prace wystawiają w tamtejszych licznych galeriach.
Historia
Osadnictwo na Lofotach od samego początku związane było z rybołówstwem. Pierwsi osadnicy pojawili się tu około 6 tysięcy lat temu, ale rozwój wysp nastąpił dopiero w epoce wikingów. Panujący w XII wieku król Øystein cenił je na tyle, że w 1103 roku zbudowano tam kościół, a w 1120 roku rorbuer czyli drewniane domki, w których rybacy mogli bez opłat spędzać zimy. Miejscowa ludność żyła pomimo tego w biedzie, szczególnie od kiedy w XIV wieku kontrolę nad Lofotami przejęli hanzeatyccy handlarze mieszkający w Bergen. Gdy w XVIII wieku Hanza została wyparta z Norwegii, rolę ciemiężcy przejęli tzw. nessekonge czyli miejscowi handlarze, których własnością stały się łodzie i domki, za które rybacy musieli słono płacić. Od lat 60. XIX wieku u wybrzeży Lofotów zaczęły pojawiać się ogromne ławice śledzi, co oznaczało dla wysp gwałtowny wzrost liczby stacjonujących tam rybaków – w latach 30. XX wieku było to nawet 30 tysięcy osób. Mające wtedy miejsce dramatyczne walki o prawo dostępu do łowisk opisał w swojej książce „Ostatni wiking” Johan Bojer. Po II wojnie światowej zniesiono wszelkie ograniczenia dotyczące połowów u wybrzeży Lofotów, co znacząco wpłynęło na uspokojenie sytuacji.
Austvågøy
Austvågøy to najbardziej na północ wysunięta wyspa archipelagu. Znajduje się na niej nieformalna stolica Lofotów czyli Svolvær. Warto odwiedzić również urokliwe miasteczko Kabelvåg.
Svolvær to niewielki, ale ruchliwy port, w którym znajdziemy wiele sklepów oraz punktów usługowych. Warto zajrzeć do tamtejszego Muzeum Wojny, które przybliża działania wojenne prowadzone na Lofotach w czasie II wojny światowej. Przy nabrzeżu znaleźć można również ciekawy bar Magic Ice, w którym wszystko wykonane jest z lodu – nawet kieliszki! Nad miastem góruje Svolværgeita – góra o ostrym, rozdwojonym szczycie. Jej zdobycie wymaga sporych umiejętności. Można jednak wybrać się tam na wycieczkę z grupą zorganizowaną. Miłośnicy przyrody powinni również wybrać się nad malowniczy Trollfjord znajdujący się w cieśninie Rafsundet dzielącej Lofoty i wyspę Vesterålen. To tu właśnie miała niegdyś miejsce bitwa między rybakami a nessekonge, która została uwieczniona w powieści „Ostatni wiking” oraz na znanym obrazie pochodzącego z Lofotów Gunnara Berga. Przez most nad cieśniną Rafsundet można dotrzeć do wioski Digermulen, jednego z ulubionych miejsc niemieckiego cesarza Wilhelma II. Prowadząca do niej droga jest idealna na rowerową wycieczkę.
Kabelvåg to niegdyś jeden z ważniejszych portów na Lofotach. Tu właśnie znajdziemy najstarsze rorbuer oraz pomnik na cześć króla Øysteina, który je wybudował. Warto wybrać się tu na położony nieopodal portu ryneczek, aby poczuć niesamowitą atmosferę rybackiej osady. Wiedzę o historii i kulturze archipelagu można pogłębić w bardzo ciekawym Muzeum Lofotów. Galeria Espolin prezentuje prace norweskiego malarza i grafika Kaare Espolina Johnsona (1907-1994) w dużej mierze zainspirowane pięknem wysp oraz codziennym życiem rybaków. W Kabelvåg znajduje się też drugi co do wielkości norweski kościół, zbudowany pod koniec XIX wieku Vågan Kirk, mogący pomieścić 1200 osób. Jedną z większych atrakcji wyspy jest również akwarium, w którym można podziwiać ryby oraz ssaki morskie żyjące u wybrzeży Norwegii.
Hennigsvær to licząca zaledwie 430 mieszkańców wioska, którą często nazywa się Wenecją Lofotów. Położna jest na kilku wysepkach znajdujących się na końcu górzystego półwyspu, a w porcie położonym w wąskiej zatoczce, wciąż panuje ruch. Warto zajrzeć tu do Galerii Lofotens Hus wystawiającej obraz norweskich artystów z przełomu XIX i XX wieku. Można również wybrać się na spacer lub wypożyczyć kajaki.
Vestvågøy
Przez malowniczą wyspę Vestvågøy można jechać dwoma drogami – boczną, prowadzącą tuż pod wysokimi szczytami gór, lub główną, przechodzącą przez nizinną, środkową część wyspy i mijającą Muzeum Wikingów w Borg – jedną z największych atrakcji turystycznych Lofotów. Zrekonstruowano tu na podstawie znalezionych w latach 80. śladów tzw. langhus („długi dom”) czyli siedzibę lokalnego wodza. Sam budynek, wiele cennych eksponatów z tamtejszych wykopalisk oraz opowieść przewodnika wspaniale obrazują życie wikingów sprzed kilku setek lat. W przystani cumuje również rekonstrukcja łodzi wikingów z Gokstad - każdego dnia turyści mogą popłynąć nią w rejs. W połowie sierpnia odbywa się tu festiwal wikingów z pokazami rękodzieła i walk. Na Vestvågøy znajdziemy również kilka ciekawych tras turystycznych, którymi warto przejść się szczególnie w czasie białych nocy.
Flakstadøy
Flakstadøy warto odwiedzić głównie ze względu na niesamowite krajobrazy (w Napp znajduje się wieża widokowa). Większość mieszkańców żyje w osadzie Ramberg, gdzie znajduje się przepiękna, śnieżnobiała plaża, kontrastująca z ostrymi szczytami gór. Nie mniej urokliwe są jednak również wioski Vikten (w której znajduje się niewielka, ale ciekawa galeria Glasshytta, w której prezentowane są fantazyjne szklane rzeźby ÅsvaraTanglanda), Sund (z Muzeum Rybołówstwa) i Nusfjord, port uznawany za jeden z najpiękniejszych na wyspach. Czerwone domki rybackie są dziś wynajmowane turystom. Na wyspie znajduje się również czerwony Flakstad Kirke – świątynia przeniesiona tu pod koniec XVIII wieku aż z dalekiej Syberii.
Moskenesøy
Ostatnie zlodowacenie sprawiło, że krajobrazy na Moskenesøy zapierają dech w piersiach – w skałach znajdują się liczne głębokie doliny, jeziora i fiordy, nad którymi górują strzeliste szczyty gór. Jeśli wziąć pod uwagę proporcję do powierzchni, to tu właśnie znajdują się najgłębsze jeziora na świecie! Ze względu na brak obszarów nizinnych, osady powstały tu bezpośrednio na przybrzeżnych skałach – najbardziej malownicze z nich to Reine oraz znajdująca się na samym końcu drogi Å. Moskenesøy to raj dla wielbicieli pieszych wycieczek – tutejsze trasy należą do najpiękniejszych w Norwegii.
Reine
Otoczona górami wioska Reine znajduje się u ujścia Reinefjordu i przez wielu uważana jest za symbol Lofotów, jako że skupia w sobie całe piękno archipelagu. Znaleźć tu można liczne, bardzo ciekawe trasy wycieczkowe, choć część z nich przeznaczona jest jedynie dla zaawansowanych. Każdy może się jednak wybrać w rejs po Reinefjordzie lub do Muzeum Zabawek Dagmar Dukke.
Sørvågen
Niewielka osada Sørvågen znana jest z tego, że w 1906 roku uruchomiono w niej pierwszą w Europie północnej bezprzewodową stację telegraficzną – dla rybaków stanowiło to duże ułatwienie, gdyż mogli porozumiewać się między sobą oraz otrzymywać na bieżąco komunikaty o stanie pogody. Znaczenie tego wydarzenia przybliża znajdujące się tam Norweskie Muzeum Telekomunikacji.
Å
Urocza osada Å (czyt. „o”) to właściwie żywy skansen – zachowały się tu bowiem w niemal idealnym stanie XIX-wieczne zabudowania takie jak kuźnia czy działająca po dziś dzień piekarnia. Wszystko to można zobaczyć w Muzeum Norweskich Wiosek Rybackich, które obejmuje kilkanaście starych budynków, w tym w pełni wyposażoną chatę rorbuer. Dosyć ciekawe jest również Muzeum Sztokfisza, w którym można dowiedzieć się wszystkiego na temat połowu, przygotowania i przetwarzania ryb. Jedną z większych atrakcji Å jest tworzący się tu dwa razy dziennie wir wodny maelstrom – Moskenesstraumen, odkryty przez Pyteasza z Masali już w 310r. p.n.e., a spopularyzowany dzięki powieściom Juliusza Verne’a i Edgara Allana Poe. Warto wybrać się w rejs wokół wyspy, który kończy się zwiedzaniem głębokiej na 115m i szerokiej na 50m jaskini Refsvikhula, w której znajdują się ścienne malowidła sprzed 3000 lat.
Værøy
Værøy to wyspa oddalona nieco od głównej części archipelagu, na której można jednak znaleźć wszystko, co dla niego typowe – wysoki góry, śnieżnobiałe piaszczyste plaże i malownicze rybackie wioski. Niesamowitą atmosferę wprowadzają tu również… Ptaki. Na stromych klifach gniazduje tu około 100 tysięcy petreli, głuptaków, mew, rybitw, nurzyków i maskonurów. Liczni wielbiciele przyrody przybywają na Værøy właśnie po to, by obserwować tak niesamowicie liczną kolonię. Innych zainteresować może również najstarszy na Lofotach kościół wzniesiony w 1740 roku, w którym znajdują się XV-wieczne alabastrowe figury. Værøy to także idealne miejsce dla piechurów – większość szlaków jest jednak dość stroma.
Røst
Røst to najbardziej wysunięta w morze część archipelagu, składająca się z ponad 300 szkierowych wysepek. Większość mieszkańców żyje na największej Røstlandet oraz kilku sąsiednich wysepkach połączonych mostami. Miejsce to jest jak na Lofoty nietypowe, ponieważ nie ma tu gór. Jest tu też wyjątkowo ciepło – średnia zimowa temperatura rzadko spada poniżej 0oC. Niezamieszkane przez ludzi wysepki są idealnym miejscem na siedlisko dla ptaków – latem jest ich tu nawet 1,5 miliona, co stanowi ¼ norweskiej ptasiej populacji! Będąc tu, warto wybrać się w rejs łodzią, która opływa klify zamieszkane przez kolonie ptaków oraz dopływa do latarni morskiej, w której pod koniec XIX wieku przez 2 lata żył i tworzył norweski artysta Theodor Kittelsen.


