view counter

Szukaj

You are hereRozrywka / Felietony / Krzywy kościół w Urnes

Krzywy kościół w Urnes


Kościół klepkowy w Urnes (Urnes stavkirke) jest najstarszą tego typu drewnianą świątynią w Norwegii. Znajduje się w miejscowości Ornes (czyt. Urnes), leżącej nad Lusterfjorden w regionie Sogn og Fjordane, przez wielu uważanym za najpiękniejszy w całym kraju Wikingów. Kilka z 28 kościołów klepkowych, jakie zachowały się do dzisiaj, znajduje się właśnie w tej części Norwegii. Różnią się kształtem, wielkością i wiekiem. Wycieczki "szlakiem kościołów klepkowych" są tamtejszą bardzo popularną atrakcją turystyczną. W 2007 roku świątynię w Urnes odwiedziła rekordowa liczba zwiedzających, w większości Europejczyków – 17000.

Kościół zbudowano ok. 1130 roku, prawdopodobnie jako prywatną świątynię dla bogatego i wpływowego rodu Ornes. Naukowcy twierdzą, że w tym samym miejscu, gdzie do dziś stoi budowla, istniały wcześniej co najmniej dwa inne kościoły. Tym samym wzniesienie pośród pięknego krajobrazu gór i fiordu było według nich "miejscem świętym" już od około 1000 roku.

W roku 1979 kościół w Urnes został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO.

Styl Urnes

Co wyjątkowego można zobaczyć w najstarszym norweskim kościele klepkowym? Uwagę każdego turysty z pewnością zwróci portal północny. Jest on ozdobiony przepięknie rzeźbioną dekoracją, przedstawiającą zwierzę o czterech łapach gryzące węża; co ma symbolizować walkę dobra ze złem. Według powszechnego przekonania zwierzęciem tym jest lew, w ikonografii chrześcijańskiej uważany za symbol Chrystusa, który zwyciężył zło, czyli węża. Wewnątrz świątyni można zobaczyć także mnóstwo ciętych inskrypcji runicznych i ornamentów przedstawiających motywy biblijne i roślinne. Niespotykany kunszt, z jakim zostały wykonane te zdobienia sprawił, że zaczęto mówić o stylu Urnes. Nazwa ta została użyta pierwszy raz przez Haakona Sheteliga w 1909 roku. Charakterystyczną cechą stylu Urnes jest pozornie niedbała kompozycja polegająca na asymetrycznym rozmieszczeniu rzeźbionych wzorów, bazujących na motywie długiej pętli.

 

Odnawianie światowego dziedzictwa

Według Sjura Mehluma z Narodowego Antykwariatu świątynia jest niestety w złym stanie. Jest jednak nadzieja, że uda się uratować zabytek przy pomocy środków ze specjalnego programu mającego na celu ochronę kościołów klepkowych (stavkirkeprogrammet).
Kościół w Urnes wytrzymywał wiatr i niepogodę przez prawie 900 lat, ale teraz grunt pod nim osuwa się. W ciągu ostatnich lat północna część osunęła się o 12 centymetrów.

Kwestia środków potrzebnych na uratowanie świątyni nie jest w tym wypadku problemem. Naukowcy z Uniwersytetu Techniczno-Przyrodniczego w Trondheim (Norges Teknisk-Naturvitenskapelige Universitetet) starają się ocenić co może się stać z zabytkiem. Zaawansowe animacje komputerowe mają pomóc znaleźć rozwiązanie, które przyczyni się do uratowania kościoła w Urnes.

 

Co się dzieje w Urnes stavkirke
 

Podłoga świątyni jest już mocno zniszczona, a turyści, którzy latem masowo odwiedzają Urnes muszą ostrożnie stawiać kroki na deskach wewnątrz budowli. Wiele elementów wystroju wnętrza kościoła jest wyniesiona, a wszystko, co pozostawiono jest owinięte plastikowym materiałem. Rekompensatą za te "braki" jest możliwość wysłuchania niezwykle interesującej opowieści, pozwalającej turystom poznać i zrozumieć unikalne zasady konstrukcji tego typu świątyń.

Jest jeszcze inny problem - kamienne fundamenty kościoła osuwają się. Na razie nie zdecydowano w jaki sposób kościół powinien być uratowany. Ale zanim prace na szeroką skalę się rozpoczną, przedstawiciele Narodowego Antykwariatu muszą dokonać dogłębnej analizy ryzyka.

- Musimy się dowiedzieć, co może się stać z resztą budowli, kiedy uniesiemy trochę którąś z jej części, mówi Sjur Mehlum. I nie ma w tym przesadzonego dramatyzmu. Musimy rozpatrzyć każdą z możliwości zanim zdecydujemy się cokolwiek zrobić – tak, żebyśmy nie byli później niczym zaskoczeni.

 

Dlaczego właśnie Urnes?

Całkowita liczba kościołów klepkowych, jakie kiedykolwiek istniały w Skandynawii, waha się między 1000 a 2000. Stanowiły one najwspanialsze okazy budowli drewnianych w całej Europie; zarówno pod względem kształtu, jak i struktury.
- Kościół w Urnes jest najstarszym i najbardziej autentycznym z 28 zachowanych kościołów klepkowych. Być może dlatego właśnie on został umieszczony na liście dziedzictwa światowego UNESCO, mówi Marit Bøen, która sprawuje nadzór nad zabytkiem od 1979 roku. Bøen ma nadzieję, że dzięki pomysłom naukowców i środkom z Narodowego Antykwariatu w ramach programu ochrony kościołów klepkowych świątynia w Urnes będzie stać jeszcze tysiąc lat.

Sjur Mehlum wie, że Norwegów ogólnie zajmuje kwestia kościołów klepkowych, ale nie jest pewien, czy są oni w pełni świadomi tego, jak unikatowe są takie świątynie w szerszym kontekście. Podkreśla, że budowle są norweskim wkładem w światową architekturę. Program o ochronie kościołów kolebkowych obejmuje wszystkie, które się zachowały. Mehlum zaznacza, że kościół w Urnes jest bez wątpienia tym najważniejszym, zajmującym szczególne miejsce w historii.

Kościół w Urnes do niedawna był niezwykle popularny wśród Norwegów jako miejsce ceremonii ślubnej. Jednak w 2008 roku Marit Bøen, opiekująca się zabytkiem, musiała odmówić wszystkim parom, które chciały wstąpić w związek małżeński w tym wyjątkowym, symbolicznym miejscu. Bøen ma nadzieję, że uda się odrestaurować kościół do lata 2009 roku – aby w Dniu Św. Olafa (29. lipca) - patrona Norwegii - móc świętować ten szczególny dzień na wzgórzu, na którym stoi wyjątkowa świątynia.

 

Justyna Korsak
Źródło: Bergens Tidende